Koncentracja ( więcej tutaj) i dar neuroplastyczności umysłu ( więcej tutaj) są narzędziami zmiany naszej świadomości.

Dzięki nim możemy doświadczać zmian i adoptować  je w naszym umyśle. Dzieje się to w czterech etapach, które ugruntowują zmianę.

Pierwszy etap zmian dotyczy sytuacji, która wywołuje u nas ból, dyskomfort. To coś co wyprowadza nas z równowagi. To może być np. nieporządek, który dostrzegamy po wejściu do pracy albo do domu. Gdy spotykamy się z taką sytuacją reagujemy przesadnie- złościmy się, obwiniamy otoczenie, zrzucamy odpowiedzialność, lub podejmujemy inne nadmierne reakcje. Robimy zwykle tak jak automatycznie nauczył się działać nasz umysł. Na pierwszym etapie nie mamy świadomości tego jak się zachowujemy. Po prostu działamy jak zwykle. Ten etap nazywa się nieświadomą niekompetencją.

Drugi etap, to moment,  w którym dostrzegamy, że zachowujemy się nieadekwatnie do sytuacji. Widzimy swoją nadmierną reakcję na  nieporządek, ale pomimo prób panowania nad sobą cały czas wybuchamy wyuczonymi emocjami. Nabzdyczamy się, zrzędzimy na otoczenie manifestując nasz dyskomfort i wściekamy się na siebie, że nie panujemy nad sobą. To najtrudniejszy moment, bo jednocześnie widzimy bezsens naszych reakcji, ale mamy problemy z opanowaniem swojego zachowania. Ten etap to świadoma niekompetencja.

Jeżeli wielokrotnie doświadczamy podobnej sytuacji i konsekwentnie dążymy do zmiany swojego zachowania, to na trzecim etapie zmian wreszcie pojawi się PANOWANIE NAD SOBĄ. Widzimy bałagan, ale nie „kipimy emocjami”. Zaczynamy racjonalizować sytuację i dostrzegamy sporo pozytywnych aspektów u osób, które postrzegaliśmy jako naszych „prowokatorów”, „bałaganiarzy” itp.  Uświadamiamy sobie, że wylewanie pretensji nic nie zmieni. Panując nad sobą osiągamy stan świadomej kompetencji. Z każdą powstrzymaną gwałtowną reakcją wzmacnia się nasze poczucie wartości i rośniemy w siłę.

Gdy po raz kolejny pojawia się to, że dostrzegamy bałagan, dzięki SZTUCE PANOWANIA NAD SOBĄ możemy szukać rozwiązania i racjonalnie podchodzić do zaobserwowanych sytuacji. Możemy ze współpracownikami, albo z rodziną  ustalić system robienia porządku i jesteśmy gotowi na konstruktywne rozwiązania tego jak zamienić bałagan na porządek. Problemy emocjonalne znikają, a na ich miejsce pojawiają się konkretne rozwiązania. Na tym etapie, zwanym nieświadomą kompetencją, umiemy w sposób naturalny i spokojny rozwiązać każdy problem, który jeszcze jakiś czas temu wywoływał u nas falę destrukcyjnej wściekłości. Gdy wielokrotnie zaczniemy wprowadzać spokojne konstruktywne modyfikacje w naszym działaniu, to po jakimś czasie przestaniemy w ogóle kojarzyć, że z daną sytuacja mieliśmy kiedyś problem.

Z uśmiechem przypominam sobie chwilę sprzed ponad dwudziestu lat, gdy po raz pierwszy świadomie powstrzymałem swoją falę złości na mojego kolegę, za wielokrotnie powtarzającą się sytuację- brak szacunku do moich poglądów. Od tamtej chwili setki „wielkich problemów” przestało mieć znaczenie, bo zrozumiałem, że nasze gwałtowne reakcje są do całkowitej zmiany. Od tego czasu cztery etapy ugruntowania zmian, dotyczyły już niezliczonej transformacji reakcji na rożne sytuacje i okoliczności. Dzięki temu spokojniej pogodniej i z większa miłością patrzę na życie dookoła mnie.

Zapisz się na Newsletter

Zapisz się na Newsletter

Email :
Imię :
Zgadzam się z polityką prywatności

You have Successfully Subscribed!

Zapisz się na Newsletter

Zapisz się na Newsletter

Email :
Imię :
Zgadzam się z polityką prywatności

You have Successfully Subscribed!

Share This